<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Post Nuclear World - The Dark Souls of PBFs - TF MG edycji Europejskiej]]></title>
		<link>https://pnwpbf.eu/</link>
		<description><![CDATA[Post Nuclear World - The Dark Souls of PBFs - https://pnwpbf.eu]]></description>
		<pubDate>Fri, 24 Apr 2026 00:23:50 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[NPCe ewentualne wojo i budżety]]></title>
			<link>https://pnwpbf.eu/showthread.php?tid=1802</link>
			<pubDate>Wed, 11 Jan 2023 22:39:02 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://pnwpbf.eu/member.php?action=profile&uid=16">prehi</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://pnwpbf.eu/showthread.php?tid=1802</guid>
			<description><![CDATA[Królestwo Ludu Złotej Kropli, "wojska" wg rozpiski z 10001:<br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite>Wojownicy Evreuxczyków (wódz Euryk [Łupieżca]) - 1mil.kaw - Dreux (C78) [straty: 1mil.kaw]<br />
Milicja Evreux () - 2mil, 1part - Evreux (C78)<br />
Milicja Dreux () - 2part - Dreux<br />
Wojownicy Złotej Kropli (wódz Chlodwig*) - 2piech0bpp - Haute-Normandie<br />
Wojownicy Auslanderów (wódz Ludwik) - 1piech0bpp, 1mil - Hawr (C80)<br />
Milicja Hawru () - 2part - Hawr (C80)</blockquote>
<br />
+potencjalne, nie powołane, po 2part na każdy inny prow (3 na Paryżewo).<br />
<br />
partyzantki i milicje (do łącznej wartości 15mil=&gt;5Z) utrzymywane są przez lokalsów. Obecne z rozpiski: 9/15. 4 "piechoty" (1piech0bpp jako gwardia w Paryżu).<br />
Zapasów 10Z, 5P.<br />
106k rekrutów [licząc że cześć rekrutów jest w partyzantach niepowołanych]<br />
<br />
Bardzo ubodzy, wymagania DP 1+1=2.<br />
+1 poziom kontrwywiadu z "cech" (2+1=3).<br />
<br />
***<br />
C61, C66 - skolonizowane w 10006 roku.<br />
***<br />
11WP w 10001. 2 sloty (1 na DP). 2piech0 sprzetu od Tuul<br />
ustalenie: potrzebują około 10 mln ¥ dla odblokowania "techa zero" w każdej z dziedzin (przemysł i nauka już robią, po 5 mln &#36;, poszła poza tym na to pomoc i wsparcie z czasu Ogłoszenia Niepodległości; odblokowanie nauki - możliwość badań w nauce+robienia zentrum; odblokowanie przemysłu - odblokowanie robienia WP ze slotów i badania przemysłu; odblokowanie administracji - agresywny wywiad).<br />
11 mln ¥ z dochodu +2 mln ¥ co były z koronacji (zostały) -&gt; zostało 1 mln &#36; (odblokowano wojska lądowe 0, szkolenie 2piech0), zostało 90k rekrutów.<br />
Zaopatrzenie: 10Z, 5P -4Z wojo. <br />
Slot: zaopatrzenie (+10Z!)<br />
<br />
w 10002 -&gt; <br />
11WP. 2 sloty (1 na DP).<br />
Zaopatrzenie i kasa po poprzedniej turze: 16Z, 5P, 1+11=12 mln &#36;.<br />
pomoc tuul: +12 mln &#36; [r. 24], +plany wojska lądowe I<br />
PP (tylko 1, za stabilność): +1 slot przemysłowy (r. 3, w tym 2 wolne)<br />
badania -&gt; wojska lądowe I (6/8 [4+2]). 1 slot badawczy wolny i nieużyteczny :-(<br />
Odblokowanie: przemysł 0 (-5, r. 19 mln &#36;).<br />
Sloty: I) upgrade 2piech0.bpp-&gt; 2piech0kaw; +1piech0  [-4 mln &#36;, r. zostało 15 mln &#36;; 82k rekrutów]<br />
II) 1art0kaw [-2 mln &#36;, r. zostało 13 mln &#36;; 79k rekrutów]<br />
Budowa 1WP w Paryżu =&gt; 11-&gt;12 WP. (13-12= zostało 1 mln &#36;)<br />
<br />
Armia pełna na 10002:<br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite>I Korpus KLZK (generał Dumas) - 1piech0 - Dreux<br />
II Korpus KLZK (generał Jablonowsky) - 1piech0 - Haute-Normandie<br />
Wojownicy Evreuxczyków (wódz Euryk [Łupieżca]) - 1piech0bpp, 1mil.kaw - Evreux<br />
Wojownicy Auslanderów (wódz Ludwik) - 1piech0bpp, 2mil - Hawr<br />
Milicja Evreux () - 2part - Evreux<br />
Milicja Dreux () - 2part - Dreux<br />
Milicja Hawru () - 2part - Hawr<br />
Gwardia Królewska (D’Artagnan) - 1piech0bpp - Paryż [gotowość]<br />
Wojownicy Złotej Kropli (Król Chlodwig*) - 1piech0bpp - Paryż [gotowość]</blockquote>
+potencjalne, nie powołane, po 2part na każdy inny prow (3 na Paryżewo).<br />
<br />
<br />
Zaopatrzenie zużyte: 16Z, 5P -4Z (mil, part i gotowości do 0) =&gt; 12Z, 5P]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Królestwo Ludu Złotej Kropli, "wojska" wg rozpiski z 10001:<br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite>Wojownicy Evreuxczyków (wódz Euryk [Łupieżca]) - 1mil.kaw - Dreux (C78) [straty: 1mil.kaw]<br />
Milicja Evreux () - 2mil, 1part - Evreux (C78)<br />
Milicja Dreux () - 2part - Dreux<br />
Wojownicy Złotej Kropli (wódz Chlodwig*) - 2piech0bpp - Haute-Normandie<br />
Wojownicy Auslanderów (wódz Ludwik) - 1piech0bpp, 1mil - Hawr (C80)<br />
Milicja Hawru () - 2part - Hawr (C80)</blockquote>
<br />
+potencjalne, nie powołane, po 2part na każdy inny prow (3 na Paryżewo).<br />
<br />
partyzantki i milicje (do łącznej wartości 15mil=&gt;5Z) utrzymywane są przez lokalsów. Obecne z rozpiski: 9/15. 4 "piechoty" (1piech0bpp jako gwardia w Paryżu).<br />
Zapasów 10Z, 5P.<br />
106k rekrutów [licząc że cześć rekrutów jest w partyzantach niepowołanych]<br />
<br />
Bardzo ubodzy, wymagania DP 1+1=2.<br />
+1 poziom kontrwywiadu z "cech" (2+1=3).<br />
<br />
***<br />
C61, C66 - skolonizowane w 10006 roku.<br />
***<br />
11WP w 10001. 2 sloty (1 na DP). 2piech0 sprzetu od Tuul<br />
ustalenie: potrzebują około 10 mln ¥ dla odblokowania "techa zero" w każdej z dziedzin (przemysł i nauka już robią, po 5 mln &#36;, poszła poza tym na to pomoc i wsparcie z czasu Ogłoszenia Niepodległości; odblokowanie nauki - możliwość badań w nauce+robienia zentrum; odblokowanie przemysłu - odblokowanie robienia WP ze slotów i badania przemysłu; odblokowanie administracji - agresywny wywiad).<br />
11 mln ¥ z dochodu +2 mln ¥ co były z koronacji (zostały) -&gt; zostało 1 mln &#36; (odblokowano wojska lądowe 0, szkolenie 2piech0), zostało 90k rekrutów.<br />
Zaopatrzenie: 10Z, 5P -4Z wojo. <br />
Slot: zaopatrzenie (+10Z!)<br />
<br />
w 10002 -&gt; <br />
11WP. 2 sloty (1 na DP).<br />
Zaopatrzenie i kasa po poprzedniej turze: 16Z, 5P, 1+11=12 mln &#36;.<br />
pomoc tuul: +12 mln &#36; [r. 24], +plany wojska lądowe I<br />
PP (tylko 1, za stabilność): +1 slot przemysłowy (r. 3, w tym 2 wolne)<br />
badania -&gt; wojska lądowe I (6/8 [4+2]). 1 slot badawczy wolny i nieużyteczny :-(<br />
Odblokowanie: przemysł 0 (-5, r. 19 mln &#36;).<br />
Sloty: I) upgrade 2piech0.bpp-&gt; 2piech0kaw; +1piech0  [-4 mln &#36;, r. zostało 15 mln &#36;; 82k rekrutów]<br />
II) 1art0kaw [-2 mln &#36;, r. zostało 13 mln &#36;; 79k rekrutów]<br />
Budowa 1WP w Paryżu =&gt; 11-&gt;12 WP. (13-12= zostało 1 mln &#36;)<br />
<br />
Armia pełna na 10002:<br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite>I Korpus KLZK (generał Dumas) - 1piech0 - Dreux<br />
II Korpus KLZK (generał Jablonowsky) - 1piech0 - Haute-Normandie<br />
Wojownicy Evreuxczyków (wódz Euryk [Łupieżca]) - 1piech0bpp, 1mil.kaw - Evreux<br />
Wojownicy Auslanderów (wódz Ludwik) - 1piech0bpp, 2mil - Hawr<br />
Milicja Evreux () - 2part - Evreux<br />
Milicja Dreux () - 2part - Dreux<br />
Milicja Hawru () - 2part - Hawr<br />
Gwardia Królewska (D’Artagnan) - 1piech0bpp - Paryż [gotowość]<br />
Wojownicy Złotej Kropli (Król Chlodwig*) - 1piech0bpp - Paryż [gotowość]</blockquote>
+potencjalne, nie powołane, po 2part na każdy inny prow (3 na Paryżewo).<br />
<br />
<br />
Zaopatrzenie zużyte: 16Z, 5P -4Z (mil, part i gotowości do 0) =&gt; 12Z, 5P]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Tajne warianty TFów graczy który mogą zrezygnować]]></title>
			<link>https://pnwpbf.eu/showthread.php?tid=1798</link>
			<pubDate>Thu, 05 Jan 2023 16:50:11 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://pnwpbf.eu/member.php?action=profile&uid=16">prehi</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://pnwpbf.eu/showthread.php?tid=1798</guid>
			<description><![CDATA[Wenedzi:<br />
<br />
budżet 10001:<br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite>--- Produkcja --- [3 WP, 3 surowce, 1 zentrum]<br />
 1) +1 DP (co daje też +1DP i +3Z)<br />
<span style="text-decoration: line-through;" class="mycode_s">2) +1 DP (co daje też +3Z)</span> 3piech0 3mln&#36;, 24k sL<br />
<span style="text-decoration: line-through;" class="mycode_s">3) +1 DP (co daje też +3Z)</span> 3piech0kaw 3mln&#36;, 24k sL<br />
<span style="text-decoration: line-through;" class="mycode_s">4) 3piech0zmot - 12 mln i 24k siły ludzkiej</span> 3piech0kaw 3mln&#36;, 24k sL<br />
<span style="text-decoration: line-through;" class="mycode_s">5) 1art0zmot - 6 mln i i 3k siły ludzkiej</span> 1art0kaw 2mln&#36;, 3ksL<br />
<span style="text-decoration: line-through;" class="mycode_s">6) 1art0zmot - 6 mln i i 3k siły ludzkiej</span> 1art0kaw 2mln&#36;, 3ksL<br />
<span style="text-decoration: line-through;" class="mycode_s">7*) 1art0zmot - 6 mln i i 3k siły ludzkiej</span> 1art0kaw 2mln&#36;, 3ksL<br />
<br />
R: +3piech0, +6piech0kaw, +3art0kaw<br />
<br />
ogólnie jest SL: 50+ 0,03x12mln = 410 =&gt; /410<br />
mln &#36; (wydane) =&gt; 71,6 (po turze 0) - 5mln ¥ bojowy nastrój - 15 budowania = +51,6</blockquote>
<br />
<br />
"+1piech0, +1piech0sg w Polanicy"; +20k rekrutów [ważne na budżet 10002] = wydarzenia 10002<br />
<br />
na budżet 10002 pamiętać: 32WP, surowce 1+1+zentrum. 0 PP ?<br />
<br />
Zaopatrzenie dla 10001 do podliczenia, jeeezus christ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Wenedzi:<br />
<br />
budżet 10001:<br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite>--- Produkcja --- [3 WP, 3 surowce, 1 zentrum]<br />
 1) +1 DP (co daje też +1DP i +3Z)<br />
<span style="text-decoration: line-through;" class="mycode_s">2) +1 DP (co daje też +3Z)</span> 3piech0 3mln&#36;, 24k sL<br />
<span style="text-decoration: line-through;" class="mycode_s">3) +1 DP (co daje też +3Z)</span> 3piech0kaw 3mln&#36;, 24k sL<br />
<span style="text-decoration: line-through;" class="mycode_s">4) 3piech0zmot - 12 mln i 24k siły ludzkiej</span> 3piech0kaw 3mln&#36;, 24k sL<br />
<span style="text-decoration: line-through;" class="mycode_s">5) 1art0zmot - 6 mln i i 3k siły ludzkiej</span> 1art0kaw 2mln&#36;, 3ksL<br />
<span style="text-decoration: line-through;" class="mycode_s">6) 1art0zmot - 6 mln i i 3k siły ludzkiej</span> 1art0kaw 2mln&#36;, 3ksL<br />
<span style="text-decoration: line-through;" class="mycode_s">7*) 1art0zmot - 6 mln i i 3k siły ludzkiej</span> 1art0kaw 2mln&#36;, 3ksL<br />
<br />
R: +3piech0, +6piech0kaw, +3art0kaw<br />
<br />
ogólnie jest SL: 50+ 0,03x12mln = 410 =&gt; /410<br />
mln &#36; (wydane) =&gt; 71,6 (po turze 0) - 5mln ¥ bojowy nastrój - 15 budowania = +51,6</blockquote>
<br />
<br />
"+1piech0, +1piech0sg w Polanicy"; +20k rekrutów [ważne na budżet 10002] = wydarzenia 10002<br />
<br />
na budżet 10002 pamiętać: 32WP, surowce 1+1+zentrum. 0 PP ?<br />
<br />
Zaopatrzenie dla 10001 do podliczenia, jeeezus christ...]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Wiadomości o świecie out-Europa dla graczy (raporty itp.)]]></title>
			<link>https://pnwpbf.eu/showthread.php?tid=1785</link>
			<pubDate>Mon, 05 Dec 2022 18:55:25 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://pnwpbf.eu/member.php?action=profile&uid=16">prehi</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://pnwpbf.eu/showthread.php?tid=1785</guid>
			<description><![CDATA[By wszystko było w jednym miejscu, bo klnę szukając.<br />
<br />
*******************************<br />
<br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Raport don Gamy z 10001</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">(Richtus, Gandzia, Milord)</span></span></span><br />
<br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">[Skrót raportu; nie zawiera m.in. szczegółowego dziennika, w którym widać jak bardzo przeszkadzały warunki pogodowe. Wyprawa większość czasu dla oszczędności paliwa płynęła na żaglach, stąd powolność… ale i zasięg, liczony od bazy zaopatrzeniowej, a niekoniecznie od miejsca z paliwem…]</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">1. Przepłynięcie obok Maroka</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Piraci Marokańscy, w obliczu sponsorów wyprawy jak i siły samej eskadry osłonowej wyprawy, nie narzucali się swoją obecnością. Wyprawa skatalogowała część wybrzeży Maroka. Nie dostrzeżono większych miast za Marakeszem - nawet A107, należąca do Republiki Szamańskiej, ma tylko wioski rybackie i senne pipidówy. To znaczy obserwowano bazę morską: pustą, żadnych statków i okrętów tam nie było… aż dziw, bo to świetne miejsce na pobieranie “myta”. Ferdynand nawiązał kontakt z załogą bazy morskiej; wymieniono kurtuazyjne prezenty i po stwierdzeniu że tubylcy nie mają pojęcia co jest na południe od nich wybrzeżem - popłynięto dalej.</span></span></span><br />
<br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">2. Wyspy Zielonego Przylądka</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Na wysokości miejsca gdzie Wybrzeże Maroka przechodzi w “Basen Gwinejski”, poza obserwacją wybrzeża i nawiązywaniem kontaktów z tubylcami, sprawdzono pierwszy z celów wyprawy: Wyspy Zielonego Przylądka. Leżą one już na Basenie Gwinejskim, ale w jego północnej części; były od początku uznawane za dobre miejsce na dodatkową bazę zostawioną za plecami.</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Na Wyspach odkryto społeczność tambylców i to dobrze zorganizowaną; ich życie zdawało się gromadzić przede wszystkim wokół zachodniej części wysp, zarówno tej zdatnej do uprawy roli jak i wokół największych wulkanów tychże Wysp. Wyprawa została przyjęta dobrze: wyznaczono wyprawie całą wyspę Boa Vista jako potencjalną bazę. Zbudowano tam kilka budynków i prymitywny fort tudzież port. </span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Ferdynand don Gama próbował nawiązać kontakt z władzami Wysp Zielonego Przylądka, ale napotykał na mur uprzejmej obojętności; nie okazywano wrogości, w rzeczy samej zakupywano drogą handlu wymiennego towary niedostępne na suchej i pustynnej Boa Vista (głównie drewno, ale też zwierzęta hodowlane - mięso), nawet dano trochę podarków w postaci świeżych ryb. W trakcie tych prób, zauważono raz - jeden jedyny raz - białe osoby wśród czarnych miejscowych. Co więcej, według niektórzych marynarzy (brakuje zdjęć!) miały one spiczaste uszy, “niezwykłą urodę” i tambylcy okazywali im czcię i wyraźnie uznawali jak za osoby najwyższego szacunku.</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Na pytania o roboczo nazwane “elfy”, tambylcy odpowiedzieli po swojemu uprzejmym milczeniem - tym razem dołączając za darmo towary których wtedy najbardziej potrzebowała ekspedycja… by ruszyć dalej. Zrozumiano aluzję i tematu nie drążono (i don Gama sądzi że dzięki temu tydzień później, tuż przed dalszym rejsem, otrzymali “prezent” w postaci świeżego prowiantu, oraz miejscowe alkohole - w tym zupełnie niezłe wino daktylowe).</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Załoga bazy-portu składała się w tym miejscu z osób które już się rozchorowały na różne sposoby, oraz kartografa, lingwisty i podobnych (akurat też tych bardziej chorych). Prowadzone są badania nad tambylcami i wyspami, w kategoriach praktycznych - nanoszenie map wybrzeży wysp mniej zaludnionych, jak i ustalanie najbardziej wartościowych dla tambylców przedmiotów na handel.</span></span></span><br />
<br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">3. Zatoka Gwinejska “[Basen Gwinejski” - “Zatoka Beninu”]</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Wyprawa po wypłynięciu z Wysp Zielonego Przylądka, ruszyła dalej wzdłuż tzw. Wybrzeża Kości Słoniowej a potem - wybrzeża Zatoki Gwinejskiej. Don Gama miał tłumaczy, niewolników z Agysimby których zakupiono od Kartaginy i wyzwolono - znali miejscowy język, choć żaden z nich przed Kartaginą nie widział Morza… wywodzili się z terenów na północny-wschód od Zatoki Gwinejskiej. Nie mogli więc przygotować go na wodzów dość serdecznie witających białych, choć spodziewających się że Ci kupią od nich niewolników… pieprzone Królestwo Piratów… w każdym razie nawet po wyjaśnieniu tej wątpliwości byli nastawieni pozytywnie - ekspedycja miała dla nich duże ilości stalowych siekier, strzelb gładkolufowych i przydatnych urządzeń mechanicznych.</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Czego nie wiedziano i co wzbudziło pewien szok, to fakt że niektórzy z ważniejszych wodzów mieli sprzęty jeszcze bardziej zaawansowane. Z pewnością Kartagina na południe nie sprzedaje lamp elektrycznych, generatorów prądu ani nawet patefonów - a takie rzeczy mieli najważniejsi wodzowie, wyraźnie skądś zdobyte drogą handlu… według nich “ze wschodu” (nie od wybrzeża! nie spodziewali się że my coś takiego będziemy mieć!)</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">…poświęcono jeden z patefonów wyprawy wraz z kilkoma płytami (kiedyś załoga “Rammsteina” wybaczy nam zubożenie kantyny, na pewno kiedyś wybaczą…) i okazało się że ten dar był uważany za iście królewski - znali się na takiej technice i skąd to mieli. Skąd? Ciężko powiedzieć.</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Na pewno można powiedzieć, że na wybrzeżu Zatoki Gwinejskiej są ludy o wyższym poziomie technologicznym niż mogłoby się wydawać - wczesna epoka żelaza, oraz zaskakujące technologiczne cacuszka. Tubylcy relatywnie przyjaźni, choć wyraźnie spodziewali się że przyjedziemy z siatkami do łapania niewolników (których mieli już spakowanych i wypytywali czemu w tym roku nikt nie przypłynął… zdaje się że pływają tu ludzie z Wolnego portu Marrakesz).</span></span></span><br />
<br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Poza wielkimi chęciami do niewolnictwa, region wyraźnie jest bogaty w złoto: oni je cenią, bo europejczycy je cenią, ale z pewnością da się robić korzystne interesy. Choć na pewno należy nie być zwiedziony ichnią serdecznością do handlu: kto wie czy gdyby ekspedycja nie była tak uzbrojona, nie wpadliby na pomysł “ile mogliby gdzieś dalej kosztować biali niewolnicy?” - a z kimś dalej na wschodzie wyraźnie przeca handlują…</span></span></span><br />
<br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">4. Basen Angolski</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Na południe od Zatoki Gwinejskiej, płynąc wzdłuż wybrzeży Afryki były napotykane coraz bardziej nieprzychylne plemiona… i coraz bardziej też prymitywne. Mniej więcej od okolic ujścia rzeki Kongo aż do południowych obszarów pustyni Namib grupy mieszkańców (bo nie plemiona) znajdowały się na poziomie epoki kamiennej i strzelały z łuków na każde próby kontaktu. Nie widząc sensu w kontaktach z nimi - co z tego że ich się pokona, jak tu chodzi o informacje? Poza tym: jak pokonać ludzi, którzy na widok okrętów z napędem parowym i działami odtylcowymi, mimo pokazu uzbrojenia, nie boją się strzelać i to nawet zapalonymi strzałami? Można ich zabić, ale nie podbić…</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Notowano więc najważniejsze elementy wybrzeża - pułapki nawigacyjne - i poza uzupełnianiem zapasów wody lub czasem owoców, nie przybijano do brzegu.</span></span></span><br />
<br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">5. Basen Przylądkowy i Przylądek Dobrej Nadziei</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Na obszarze półpustyni i pustyni aż do Przylądka Dobrej Nadziei spotykano małe osady -porty rybackie lub dla handlu kabotażowego na tym skromnym obszarze. Miejscowe plemiona nie wydawały się ani przesadnie przyjazne, ani przesadnie wrogie - traktowali ekspedycję względem tego jakie były z nią doświadczenia. Niewiele się nauczono z ich języka, ale z tego co zrozumiano, nie mieli wcześniej kontaktu z obcymi - ale mieli z białymi, “z południa”. Postąpiliśmy więc ku południu!</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Na obszarze między Przylądkiem Dobrej Nadziei a Przylądkiem Igielnym napotkaliśmy na Federację Plemion Burów. Mówili… w całkiem nieźle zrozumiałym (jak na dziesięć tysięcy lat separacji) języku holenderskim - mieszkańcy np. Federacji Antyfaszystowskiej z dawnej “Holandii”, mogli bez przygotowania lingwistycznego porozmawiać z “Burami” o pogodzie, łowieniu ryb i piwie. Czemu na te tematy, a inne się bardziej zmieniły - to wielka zagadka ludzkości, ale do rozwiązania w późniejszym terminie…</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Federacja Plemion Burów cywilizacyjnie stoi na poziomie epoki żelaza, z posiadaniem też broni palnej czarnoprochowej (muszkiety) i wysokim poziomie metalurgii (fryszarnie, pudlingarnie - wytapiają stal. [//Przemysł I]), bez znajomości jednakże np. silników parowych (sic!). Wydawali się być bardzo, bardzo przyjaźni wobec białych z Europy, o której mieli jakoweś legendy. Co prawda na początku zapytali ekspedycję “Czy przynosicie światło Quendich?” ale nie wiedzieli o co w tym, do cholery chodzi, więc ekspedycja nie drążyła tematu, a i Burowie jakoś przestali. Mimo tego falstartu, dalsze kontakty były przyjazne. Od Burów mogliśmy otrzymać zaopatrzenie w część sprzętu (naprawa elementów żelaznych i stalowych, drewno, smoła, żywica) co było miłym zaskoczeniem. Tereny Burów na wybrzeżu sięgają mniej więcej między Przylądkiem Dobrej Nadziei i Przylądkiem Igielnym, z przyczyn “tradycji” poza nie niewykraczających. Dzieli ich od terenów “innych” (czarnych) ludów zawsze co najmniej dwa-trzy dni marszu, czasem przez całkiem urodzajne ziemie…</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Zezwolono ekspedycji na założenie na Przylądku Igielnym kotwicowiska i bazy, w której pozostawiono ciężej chorych… oraz kilku członków załogi, którzy w dość szybkim nawet jak na marynarzy czasie zawarli bardzo dobre stosunki z Burkami i w związku z tym położono ich na szali dobrych kontaktów i zostali ożenieni z miejscowymi.</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Właściwie, wyszło to nam całkiem na dobre, nawet pomijając to że ekspedycja pozbyła się czterech najbardziej niesubordynowanych marynarzy (czterej gracze w karcioszki, którzy uczyli brydża tubylców wszędzie gdzie dało się zejść na ląd - jeden z ARL, jeden z Antify, jeden ze Stanów Zjednoczonych Europy i Triesteńczyk. Jak się oni dobrali…). Ta czwórka dobrze się nawet dogaduje z miejscowymi i jako jedyni nie narzekali na przymusowy ślub. Nooo pewnie, teraz mają nowe pół miliona potencjalnych frajerów do oskubania w karcioszki…</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Uwaga: w Prowincji Przylądkowej potwierdzono duże i eksploatowane złoża metali przemysłowych.</span></span></span><br />
<br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">6. Basen Mozambicki i powrót na Przylądek Dobrej Nadziei</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Po wpłynięciu na Ocean Indyjski… należy powiedzieć, że wybrzeża dawnej Republiki Południowej Afryki nie zachęcały. Ferdynandn don Gama ocenia je jako “pustynię, mimo wspaniałych możliwości!” - nawet wiosek rybackich i pipidów jakie były na Wybrzeżu Maroka. Właściwie, od Przylądka Dobrej Nadziei-Przylądka Igielnego aż do zawrócenia za miejscem gdzie powinno stać miasto Durban (a nie ma… nic), nie widziano praktycznie żadnego człowieka - nieliczne małe grupy wyglądały na łowców zbieraczy, którzy na widok floty uciekali czym prędzej wgłąb lądu. Bardzo zaniepokoiło to członków ekspedycji.</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Z uwagi na uszkodzenia okrętów i statków i niewyjaśnioną pustkę osiedleńczą, postanowiono zawrócić na Przylądek Igielny, gdzie na tymczasowym kotwicowisku prowadzono naprawy. Cokolwiek czeka na Ocenia Indyjskim, lepiej to spotkać na okrętach o jak najlepszym stanie. Po wahaniu postanowiono nie wracać na Wyspy Zielonego Przylądka - tamtejsza baza poprzez radionadajnik co prawda donosiła o możliwym zaopatrzeniu, ale tylko zaopatrzenie w żywność byłoby lepsze niż na Przylądku Igielnym, a powrót by trwał za długo.</span></span></span><br />
<br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Planowane jest w czasie napraw zdobycie dodatkowych informacji o Federacji Plemion Burów - zwłaszcza na temat jej kształcie politycznym (poza tym że mimo struktury plemiennej, sama Federacja ma statut wyglądający jak Rada Nadzorcza jakiejś korporacji). Planowane jest też lepsze poznanie jej kontaktów z plemionami zewnętrznymi, zwłaszcza - co się, do cholery, stało z plemionami na wschód od Przylądka Igielnego?!</span></span></span><br />
<br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Po zakończeniu napraw i uzupełnieniu żywności, na Przylądku Igielnym pozostanie nieduży ale dobrze ufortyfikowany fort z kotwicowiskiem, a eskadra don Gamy wyruszy w kierunku Basenu Mozambickiego.</span></span></span><br />
<br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">//Na podstawie pełnej wersji raportu, ewentualne kolonizowanie wszystkich ziem dotąd zbadanych będzie wymagało nie 10, a 9 PK. Wszędzie są też tubylcy, ale teoretycznie da się ich poskromić paciorkami i strzelbami.</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Wyjątkiem są Wyspy Zielonego Przylądka (wymagane 6PK, ale mają cywilizację, która może stanąć okoniem) i Prowincja Przylądkowa (Federacja Plemion Burów - de facto jednoprowowy NPC, z 600 tys. ludności i 2WP, możliwa do przyłączenia eventowo. Ewentualne dorzucanie kolonistów - miejsce jeeeest, Burowie zajmują ok 80% prowincji, reszta to niezamieszkany pas na zachodzie i na wschodzie - to do 5PK, wygeneruje dodatkowy 1WP przy przyłączeniu oraz łatwiejsze przekonanie Burów. Kraj Przylądkowy ma potwierdzone i eksploatowane złoża metali przemysłowych).</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Wyspy Zielonego Przylądka i Prowincja Przylądkowa są też dostępne do kolonizacji/przyłączenia bez pełnego raportu z wyprawy.</span></span></span></blockquote>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[By wszystko było w jednym miejscu, bo klnę szukając.<br />
<br />
*******************************<br />
<br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Raport don Gamy z 10001</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">(Richtus, Gandzia, Milord)</span></span></span><br />
<br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">[Skrót raportu; nie zawiera m.in. szczegółowego dziennika, w którym widać jak bardzo przeszkadzały warunki pogodowe. Wyprawa większość czasu dla oszczędności paliwa płynęła na żaglach, stąd powolność… ale i zasięg, liczony od bazy zaopatrzeniowej, a niekoniecznie od miejsca z paliwem…]</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">1. Przepłynięcie obok Maroka</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Piraci Marokańscy, w obliczu sponsorów wyprawy jak i siły samej eskadry osłonowej wyprawy, nie narzucali się swoją obecnością. Wyprawa skatalogowała część wybrzeży Maroka. Nie dostrzeżono większych miast za Marakeszem - nawet A107, należąca do Republiki Szamańskiej, ma tylko wioski rybackie i senne pipidówy. To znaczy obserwowano bazę morską: pustą, żadnych statków i okrętów tam nie było… aż dziw, bo to świetne miejsce na pobieranie “myta”. Ferdynand nawiązał kontakt z załogą bazy morskiej; wymieniono kurtuazyjne prezenty i po stwierdzeniu że tubylcy nie mają pojęcia co jest na południe od nich wybrzeżem - popłynięto dalej.</span></span></span><br />
<br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">2. Wyspy Zielonego Przylądka</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Na wysokości miejsca gdzie Wybrzeże Maroka przechodzi w “Basen Gwinejski”, poza obserwacją wybrzeża i nawiązywaniem kontaktów z tubylcami, sprawdzono pierwszy z celów wyprawy: Wyspy Zielonego Przylądka. Leżą one już na Basenie Gwinejskim, ale w jego północnej części; były od początku uznawane za dobre miejsce na dodatkową bazę zostawioną za plecami.</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Na Wyspach odkryto społeczność tambylców i to dobrze zorganizowaną; ich życie zdawało się gromadzić przede wszystkim wokół zachodniej części wysp, zarówno tej zdatnej do uprawy roli jak i wokół największych wulkanów tychże Wysp. Wyprawa została przyjęta dobrze: wyznaczono wyprawie całą wyspę Boa Vista jako potencjalną bazę. Zbudowano tam kilka budynków i prymitywny fort tudzież port. </span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Ferdynand don Gama próbował nawiązać kontakt z władzami Wysp Zielonego Przylądka, ale napotykał na mur uprzejmej obojętności; nie okazywano wrogości, w rzeczy samej zakupywano drogą handlu wymiennego towary niedostępne na suchej i pustynnej Boa Vista (głównie drewno, ale też zwierzęta hodowlane - mięso), nawet dano trochę podarków w postaci świeżych ryb. W trakcie tych prób, zauważono raz - jeden jedyny raz - białe osoby wśród czarnych miejscowych. Co więcej, według niektórzych marynarzy (brakuje zdjęć!) miały one spiczaste uszy, “niezwykłą urodę” i tambylcy okazywali im czcię i wyraźnie uznawali jak za osoby najwyższego szacunku.</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Na pytania o roboczo nazwane “elfy”, tambylcy odpowiedzieli po swojemu uprzejmym milczeniem - tym razem dołączając za darmo towary których wtedy najbardziej potrzebowała ekspedycja… by ruszyć dalej. Zrozumiano aluzję i tematu nie drążono (i don Gama sądzi że dzięki temu tydzień później, tuż przed dalszym rejsem, otrzymali “prezent” w postaci świeżego prowiantu, oraz miejscowe alkohole - w tym zupełnie niezłe wino daktylowe).</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Załoga bazy-portu składała się w tym miejscu z osób które już się rozchorowały na różne sposoby, oraz kartografa, lingwisty i podobnych (akurat też tych bardziej chorych). Prowadzone są badania nad tambylcami i wyspami, w kategoriach praktycznych - nanoszenie map wybrzeży wysp mniej zaludnionych, jak i ustalanie najbardziej wartościowych dla tambylców przedmiotów na handel.</span></span></span><br />
<br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">3. Zatoka Gwinejska “[Basen Gwinejski” - “Zatoka Beninu”]</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Wyprawa po wypłynięciu z Wysp Zielonego Przylądka, ruszyła dalej wzdłuż tzw. Wybrzeża Kości Słoniowej a potem - wybrzeża Zatoki Gwinejskiej. Don Gama miał tłumaczy, niewolników z Agysimby których zakupiono od Kartaginy i wyzwolono - znali miejscowy język, choć żaden z nich przed Kartaginą nie widział Morza… wywodzili się z terenów na północny-wschód od Zatoki Gwinejskiej. Nie mogli więc przygotować go na wodzów dość serdecznie witających białych, choć spodziewających się że Ci kupią od nich niewolników… pieprzone Królestwo Piratów… w każdym razie nawet po wyjaśnieniu tej wątpliwości byli nastawieni pozytywnie - ekspedycja miała dla nich duże ilości stalowych siekier, strzelb gładkolufowych i przydatnych urządzeń mechanicznych.</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Czego nie wiedziano i co wzbudziło pewien szok, to fakt że niektórzy z ważniejszych wodzów mieli sprzęty jeszcze bardziej zaawansowane. Z pewnością Kartagina na południe nie sprzedaje lamp elektrycznych, generatorów prądu ani nawet patefonów - a takie rzeczy mieli najważniejsi wodzowie, wyraźnie skądś zdobyte drogą handlu… według nich “ze wschodu” (nie od wybrzeża! nie spodziewali się że my coś takiego będziemy mieć!)</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">…poświęcono jeden z patefonów wyprawy wraz z kilkoma płytami (kiedyś załoga “Rammsteina” wybaczy nam zubożenie kantyny, na pewno kiedyś wybaczą…) i okazało się że ten dar był uważany za iście królewski - znali się na takiej technice i skąd to mieli. Skąd? Ciężko powiedzieć.</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Na pewno można powiedzieć, że na wybrzeżu Zatoki Gwinejskiej są ludy o wyższym poziomie technologicznym niż mogłoby się wydawać - wczesna epoka żelaza, oraz zaskakujące technologiczne cacuszka. Tubylcy relatywnie przyjaźni, choć wyraźnie spodziewali się że przyjedziemy z siatkami do łapania niewolników (których mieli już spakowanych i wypytywali czemu w tym roku nikt nie przypłynął… zdaje się że pływają tu ludzie z Wolnego portu Marrakesz).</span></span></span><br />
<br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Poza wielkimi chęciami do niewolnictwa, region wyraźnie jest bogaty w złoto: oni je cenią, bo europejczycy je cenią, ale z pewnością da się robić korzystne interesy. Choć na pewno należy nie być zwiedziony ichnią serdecznością do handlu: kto wie czy gdyby ekspedycja nie była tak uzbrojona, nie wpadliby na pomysł “ile mogliby gdzieś dalej kosztować biali niewolnicy?” - a z kimś dalej na wschodzie wyraźnie przeca handlują…</span></span></span><br />
<br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">4. Basen Angolski</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Na południe od Zatoki Gwinejskiej, płynąc wzdłuż wybrzeży Afryki były napotykane coraz bardziej nieprzychylne plemiona… i coraz bardziej też prymitywne. Mniej więcej od okolic ujścia rzeki Kongo aż do południowych obszarów pustyni Namib grupy mieszkańców (bo nie plemiona) znajdowały się na poziomie epoki kamiennej i strzelały z łuków na każde próby kontaktu. Nie widząc sensu w kontaktach z nimi - co z tego że ich się pokona, jak tu chodzi o informacje? Poza tym: jak pokonać ludzi, którzy na widok okrętów z napędem parowym i działami odtylcowymi, mimo pokazu uzbrojenia, nie boją się strzelać i to nawet zapalonymi strzałami? Można ich zabić, ale nie podbić…</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Notowano więc najważniejsze elementy wybrzeża - pułapki nawigacyjne - i poza uzupełnianiem zapasów wody lub czasem owoców, nie przybijano do brzegu.</span></span></span><br />
<br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">5. Basen Przylądkowy i Przylądek Dobrej Nadziei</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Na obszarze półpustyni i pustyni aż do Przylądka Dobrej Nadziei spotykano małe osady -porty rybackie lub dla handlu kabotażowego na tym skromnym obszarze. Miejscowe plemiona nie wydawały się ani przesadnie przyjazne, ani przesadnie wrogie - traktowali ekspedycję względem tego jakie były z nią doświadczenia. Niewiele się nauczono z ich języka, ale z tego co zrozumiano, nie mieli wcześniej kontaktu z obcymi - ale mieli z białymi, “z południa”. Postąpiliśmy więc ku południu!</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Na obszarze między Przylądkiem Dobrej Nadziei a Przylądkiem Igielnym napotkaliśmy na Federację Plemion Burów. Mówili… w całkiem nieźle zrozumiałym (jak na dziesięć tysięcy lat separacji) języku holenderskim - mieszkańcy np. Federacji Antyfaszystowskiej z dawnej “Holandii”, mogli bez przygotowania lingwistycznego porozmawiać z “Burami” o pogodzie, łowieniu ryb i piwie. Czemu na te tematy, a inne się bardziej zmieniły - to wielka zagadka ludzkości, ale do rozwiązania w późniejszym terminie…</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Federacja Plemion Burów cywilizacyjnie stoi na poziomie epoki żelaza, z posiadaniem też broni palnej czarnoprochowej (muszkiety) i wysokim poziomie metalurgii (fryszarnie, pudlingarnie - wytapiają stal. [//Przemysł I]), bez znajomości jednakże np. silników parowych (sic!). Wydawali się być bardzo, bardzo przyjaźni wobec białych z Europy, o której mieli jakoweś legendy. Co prawda na początku zapytali ekspedycję “Czy przynosicie światło Quendich?” ale nie wiedzieli o co w tym, do cholery chodzi, więc ekspedycja nie drążyła tematu, a i Burowie jakoś przestali. Mimo tego falstartu, dalsze kontakty były przyjazne. Od Burów mogliśmy otrzymać zaopatrzenie w część sprzętu (naprawa elementów żelaznych i stalowych, drewno, smoła, żywica) co było miłym zaskoczeniem. Tereny Burów na wybrzeżu sięgają mniej więcej między Przylądkiem Dobrej Nadziei i Przylądkiem Igielnym, z przyczyn “tradycji” poza nie niewykraczających. Dzieli ich od terenów “innych” (czarnych) ludów zawsze co najmniej dwa-trzy dni marszu, czasem przez całkiem urodzajne ziemie…</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Zezwolono ekspedycji na założenie na Przylądku Igielnym kotwicowiska i bazy, w której pozostawiono ciężej chorych… oraz kilku członków załogi, którzy w dość szybkim nawet jak na marynarzy czasie zawarli bardzo dobre stosunki z Burkami i w związku z tym położono ich na szali dobrych kontaktów i zostali ożenieni z miejscowymi.</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Właściwie, wyszło to nam całkiem na dobre, nawet pomijając to że ekspedycja pozbyła się czterech najbardziej niesubordynowanych marynarzy (czterej gracze w karcioszki, którzy uczyli brydża tubylców wszędzie gdzie dało się zejść na ląd - jeden z ARL, jeden z Antify, jeden ze Stanów Zjednoczonych Europy i Triesteńczyk. Jak się oni dobrali…). Ta czwórka dobrze się nawet dogaduje z miejscowymi i jako jedyni nie narzekali na przymusowy ślub. Nooo pewnie, teraz mają nowe pół miliona potencjalnych frajerów do oskubania w karcioszki…</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Uwaga: w Prowincji Przylądkowej potwierdzono duże i eksploatowane złoża metali przemysłowych.</span></span></span><br />
<br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">6. Basen Mozambicki i powrót na Przylądek Dobrej Nadziei</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Po wpłynięciu na Ocean Indyjski… należy powiedzieć, że wybrzeża dawnej Republiki Południowej Afryki nie zachęcały. Ferdynandn don Gama ocenia je jako “pustynię, mimo wspaniałych możliwości!” - nawet wiosek rybackich i pipidów jakie były na Wybrzeżu Maroka. Właściwie, od Przylądka Dobrej Nadziei-Przylądka Igielnego aż do zawrócenia za miejscem gdzie powinno stać miasto Durban (a nie ma… nic), nie widziano praktycznie żadnego człowieka - nieliczne małe grupy wyglądały na łowców zbieraczy, którzy na widok floty uciekali czym prędzej wgłąb lądu. Bardzo zaniepokoiło to członków ekspedycji.</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Z uwagi na uszkodzenia okrętów i statków i niewyjaśnioną pustkę osiedleńczą, postanowiono zawrócić na Przylądek Igielny, gdzie na tymczasowym kotwicowisku prowadzono naprawy. Cokolwiek czeka na Ocenia Indyjskim, lepiej to spotkać na okrętach o jak najlepszym stanie. Po wahaniu postanowiono nie wracać na Wyspy Zielonego Przylądka - tamtejsza baza poprzez radionadajnik co prawda donosiła o możliwym zaopatrzeniu, ale tylko zaopatrzenie w żywność byłoby lepsze niż na Przylądku Igielnym, a powrót by trwał za długo.</span></span></span><br />
<br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Planowane jest w czasie napraw zdobycie dodatkowych informacji o Federacji Plemion Burów - zwłaszcza na temat jej kształcie politycznym (poza tym że mimo struktury plemiennej, sama Federacja ma statut wyglądający jak Rada Nadzorcza jakiejś korporacji). Planowane jest też lepsze poznanie jej kontaktów z plemionami zewnętrznymi, zwłaszcza - co się, do cholery, stało z plemionami na wschód od Przylądka Igielnego?!</span></span></span><br />
<br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Po zakończeniu napraw i uzupełnieniu żywności, na Przylądku Igielnym pozostanie nieduży ale dobrze ufortyfikowany fort z kotwicowiskiem, a eskadra don Gamy wyruszy w kierunku Basenu Mozambickiego.</span></span></span><br />
<br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">//Na podstawie pełnej wersji raportu, ewentualne kolonizowanie wszystkich ziem dotąd zbadanych będzie wymagało nie 10, a 9 PK. Wszędzie są też tubylcy, ale teoretycznie da się ich poskromić paciorkami i strzelbami.</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Wyjątkiem są Wyspy Zielonego Przylądka (wymagane 6PK, ale mają cywilizację, która może stanąć okoniem) i Prowincja Przylądkowa (Federacja Plemion Burów - de facto jednoprowowy NPC, z 600 tys. ludności i 2WP, możliwa do przyłączenia eventowo. Ewentualne dorzucanie kolonistów - miejsce jeeeest, Burowie zajmują ok 80% prowincji, reszta to niezamieszkany pas na zachodzie i na wschodzie - to do 5PK, wygeneruje dodatkowy 1WP przy przyłączeniu oraz łatwiejsze przekonanie Burów. Kraj Przylądkowy ma potwierdzone i eksploatowane złoża metali przemysłowych).</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Wyspy Zielonego Przylądka i Prowincja Przylądkowa są też dostępne do kolonizacji/przyłączenia bez pełnego raportu z wyprawy.</span></span></span></blockquote>
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Spis zakupów Technorepubliki Uralu i Moskwa-dur]]></title>
			<link>https://pnwpbf.eu/showthread.php?tid=1770</link>
			<pubDate>Tue, 22 Nov 2022 00:53:44 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://pnwpbf.eu/member.php?action=profile&uid=16">prehi</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://pnwpbf.eu/showthread.php?tid=1770</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">10001</span><br />
<br />
Technorepublika Uralu:<br />
<br />
Techy:<br />
<br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite>Przemysł I<br />
<br />
Nauka I<br />
- Laboratoria badawcze I<br />
<br />
Wojska lądowe I<br />
- Motoryzacja<br />
<br />
Flota I<br />
<br />
Administracja I<br />
- Medycyna I</blockquote>
<br />
Surowce:<br />
nic<br />
<br />
R: 7+0=7<br />
<br />
***<br />
Moskwa-dur:<br />
Surowce: nic<br />
<br />
***   ***   ***   ***   ***<br />
<br />
najlepiej by zyskali summa 100 -&gt; teraz jest 7/100<br />
Ale jakby było późno w grze, ostatecznie /50 też może być. /50 to wtedy najpóźniej pojawiają się niepokojące wydarzenia z maszynami.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">10001</span><br />
<br />
Technorepublika Uralu:<br />
<br />
Techy:<br />
<br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite>Przemysł I<br />
<br />
Nauka I<br />
- Laboratoria badawcze I<br />
<br />
Wojska lądowe I<br />
- Motoryzacja<br />
<br />
Flota I<br />
<br />
Administracja I<br />
- Medycyna I</blockquote>
<br />
Surowce:<br />
nic<br />
<br />
R: 7+0=7<br />
<br />
***<br />
Moskwa-dur:<br />
Surowce: nic<br />
<br />
***   ***   ***   ***   ***<br />
<br />
najlepiej by zyskali summa 100 -&gt; teraz jest 7/100<br />
Ale jakby było późno w grze, ostatecznie /50 też może być. /50 to wtedy najpóźniej pojawiają się niepokojące wydarzenia z maszynami.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Rajdy orków i piratów]]></title>
			<link>https://pnwpbf.eu/showthread.php?tid=1730</link>
			<pubDate>Sat, 05 Nov 2022 03:03:22 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://pnwpbf.eu/member.php?action=profile&uid=16">prehi</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://pnwpbf.eu/showthread.php?tid=1730</guid>
			<description><![CDATA[...teraz nie wypełniam posta, just test]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[...teraz nie wypełniam posta, just test]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Działania Sarumana (Mińskgard)]]></title>
			<link>https://pnwpbf.eu/showthread.php?tid=1729</link>
			<pubDate>Sat, 05 Nov 2022 02:59:00 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://pnwpbf.eu/member.php?action=profile&uid=16">prehi</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://pnwpbf.eu/showthread.php?tid=1729</guid>
			<description><![CDATA[Podstawy działań:<br />
<br />
-&gt; Mińskgard ma poziom kontrwywiadu równy cn. 5.<br />
-&gt; Jego siatki szpiegów zwierzęcych oplatają wszystkie kraje, dając +2 do poziomu siatek wywiadowczych.<br />
-&gt; Jego celem w tej chwili jest odkrycie najtwardszych jąder oporu wobec orków oraz odnalezienie zaginionych <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">siedmiu centrów</span> [palantirów] i<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"> atomówki</span><br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Smukłe okręty, smukli królowie,<br />
Trzykroć po trzy:<br />
Co nam przynieśli z ziem zatopionych<br />
Ponad zarazy falą?<br />
Gwiazd siedem mieli, siedem centrów łączności<br />
I atomówkę. </span>[parafraza wiersza Tolkiena z Dwóch wież, o palantirach]<br />
<br />
Jeden ma on, jeden jest w Kralovcu, jeden jest zagrzebany w ruinach Fennian, jeden w Wielkiej Brytanii, jeden na Grenlandii, jeden gdzieś SZE dawne/obecne (Malta? Sardynia?), a jeden w Moskwa-dur. Czyli szuka pięciu...<br />
<br />
-&gt; cn. jedno działanie fabularne i cztery sloty wywiadu co turę.<br />
<br />
-&gt; Siatki wywiadu "normalne" - na start po 1 wszędzie.<br />
<br />
***<br />
10k0<br />
<br />
Działanie fabularne: szpiedzy Sarumana na wyścigach konnych w Konstantynopolu. Co tam, jak tam, jakie rzeczy, co przy okazji ze szlakami do Gondoru itp. ...<br />
Sloty:<br />
[+1 za siatki, +2 za siatki zwierzęce]<br />
<br />
1) Rozpoznanie - Konstantynopol (Rohirrimowie) - 0 + 4+1+2 = 7/10<br />
2) Utworzenie siatki wywiadowczej - Rzeczwspólna - 0 + 4+1+2 = 7/ 10 [5+5]<br />
3) Utworzenie siatki wywiadowczej - Liga Fenniańska - 0 + 4+1+2 = 7/ 15 [10+5]<br />
4) Utworzenie siatki wywiadowczej - Stany Zjednoczone Europy - 0 + 4+1+2 = 7/ 30 [25+5]<br />
<br />
***<br />
10k1 plan:<br />
<br />
Zaczęcie działania fabularnego wokół Królewskiego Towarzystwa Archeologicznego (gdy tylko się pojawi w pogłoskach) - zainteresowanie szpiegów.<br />
<br />
Sloty - kontynuacje?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Podstawy działań:<br />
<br />
-&gt; Mińskgard ma poziom kontrwywiadu równy cn. 5.<br />
-&gt; Jego siatki szpiegów zwierzęcych oplatają wszystkie kraje, dając +2 do poziomu siatek wywiadowczych.<br />
-&gt; Jego celem w tej chwili jest odkrycie najtwardszych jąder oporu wobec orków oraz odnalezienie zaginionych <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">siedmiu centrów</span> [palantirów] i<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"> atomówki</span><br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Smukłe okręty, smukli królowie,<br />
Trzykroć po trzy:<br />
Co nam przynieśli z ziem zatopionych<br />
Ponad zarazy falą?<br />
Gwiazd siedem mieli, siedem centrów łączności<br />
I atomówkę. </span>[parafraza wiersza Tolkiena z Dwóch wież, o palantirach]<br />
<br />
Jeden ma on, jeden jest w Kralovcu, jeden jest zagrzebany w ruinach Fennian, jeden w Wielkiej Brytanii, jeden na Grenlandii, jeden gdzieś SZE dawne/obecne (Malta? Sardynia?), a jeden w Moskwa-dur. Czyli szuka pięciu...<br />
<br />
-&gt; cn. jedno działanie fabularne i cztery sloty wywiadu co turę.<br />
<br />
-&gt; Siatki wywiadu "normalne" - na start po 1 wszędzie.<br />
<br />
***<br />
10k0<br />
<br />
Działanie fabularne: szpiedzy Sarumana na wyścigach konnych w Konstantynopolu. Co tam, jak tam, jakie rzeczy, co przy okazji ze szlakami do Gondoru itp. ...<br />
Sloty:<br />
[+1 za siatki, +2 za siatki zwierzęce]<br />
<br />
1) Rozpoznanie - Konstantynopol (Rohirrimowie) - 0 + 4+1+2 = 7/10<br />
2) Utworzenie siatki wywiadowczej - Rzeczwspólna - 0 + 4+1+2 = 7/ 10 [5+5]<br />
3) Utworzenie siatki wywiadowczej - Liga Fenniańska - 0 + 4+1+2 = 7/ 15 [10+5]<br />
4) Utworzenie siatki wywiadowczej - Stany Zjednoczone Europy - 0 + 4+1+2 = 7/ 30 [25+5]<br />
<br />
***<br />
10k1 plan:<br />
<br />
Zaczęcie działania fabularnego wokół Królewskiego Towarzystwa Archeologicznego (gdy tylko się pojawi w pogłoskach) - zainteresowanie szpiegów.<br />
<br />
Sloty - kontynuacje?]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>